Daliśmy radę – wywiad z Maciejem Smiataczem, organizatorem Festiwalu Game Fest

Maciej Smiatacz

Zapraszamy do lektury wywiadu z Maciejem Smiataczem  o tym jak się w Polsce organizuje festiwale planszówkowe i dlaczego warto wybrać się w ostatnim tygodniu listopada na wrocławski Game Fest.

1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z grami planszowymi? Kiedy?

W 2004 roku, wyjechałem z dwójką znajomych na weekend w malownicze okolice Wrocławia, a dokładniej do trzeciego znajomego. Siedzieliśmy wieczorem przy grillu, a gdy zrobiło się strasznie zimno schowaliśmy się do pokoju. Tam też pojawiło się dobrze znane „Ryzyko”. Rozegraliśmy kilka partii między 23 a 7 rano. Wróciłem do domu, stwierdzając „Muszę kupić sobie jakąś grę!” . Tak się zaczęło.

2. Jakie są Twoje ulubione tytuły?

Do dnia dzisiejszego mam ogromny sentyment do „Gry o Tron”, którą po pamiętnym wyjeździe kupiłem jeszcze wtedy w wersji angielskiej. Drugą pozycją jest „Brass”, który moim zdaniem jest majstersztykiem ekonomii na planszy. Pierwszą trójkę zamknąłbym „Memoir’44”, który pozwolił mi zainteresować się historią w grach planszowych. Staram się jednak nie robić rankingu ulubionych gier, gdyż jest to zwyczajnie bardzo trudne znając dużo ciekawych tytułów.

3. Dlaczego zajęliście się organizacją festiwalu Game Fest?

Któregoś dnia wpadłem na pomysł, żeby zacząć dzielić się swoją pasją z innymi. Po wizycie na gliwickim „Pionku”, pomyślałem że trzeba coś podobnego zrobić we Wrocławiu. Był rok 2008, kiedy zaraziłem grupę wrocławskich graczy tym pomysłem i wspólnie zorganizowaliśmy pierwszy wrocławski oraz pierwszy w Polsce Festiwal Gier Planszowych. W 2011 roku stwierdziłem że czas na coś nowego – coś co przyciągnie nie tylko Dolnoślązaków, ale również gości z zagranicy, czyli Wroclaw Games Fest. Idea pozostała ta sama – pokazywać ludziom wspaniałe hobby!

4. Ile edycji Game Fest  zorganizowałeś?

Samego Games Fest’a obecnie dwie i jesteśmy w trakcie organizacji edycji trzeciej. Wcześniej siedem pierwszych edycji poprzedniej imprezy, co pozwoliło mi zdobyć bardzo duże doświadczenie.

5. Ile osób zazwyczaj organizuje festiwal?

Jeżeli chodzi o pracę przed imprezą to jest to 5 osób. Mówiąc najkrócej znowu mamy w tym przypadku grono znajomych i przyjaciół, który zarazili się tak zwanym „bakcylem planszówkowym” i przyłączyli się do tej zacnej idei organizacji imprezy. Dlaczego oni ? Zaufani ludzie, z górą świetnych pomysłów, którzy ZAWSZE są chętni do pomocy.

6. Dla gości festiwalu sama impreza trwa 2 dni, ale praca organizatorów zaczyna się pewnie dużo wcześniej.  Z jakim wyprzedzeniem ruszają przygotowania do Game Fest?

Przeważnie są to 3 miesiące przed datą rozpoczęcia Festiwalu. W tym czasie przygotowujemy niezbędne pozwolenia, pozyskujemy sponsorów i patronów medialnych oraz ustalamy wszelkie szczegóły organizacyjne.

7. Jak wyglądają przygotowania? Czy dzielicie się na grupy, które odpowiadają za określone aspekty organizacji?

Wcześniej ustalamy, kto za co będzie odpowiedzialny. Następnie stopniowo wprowadzamy w życie ustalone wcześniej czynności. Jeżeli ktoś nie spisuje się w powierzonych mu obowiązkach, albo otrzymuje kogoś do pomocy, albo przekazuje swoje zadania innej osobie. Wszystkiemu przygląda się jedna osoba, która sprawuje piecze nad całością i poprawnym wykonaniem.

8. Co jest najtrudniejsze na tym etapie?  Ustalanie terminu festiwalu? Rozmowy z osobami, które udostępniają pomieszczenia ?

Termin Festiwalu zawsze jest problematyczny. Prze kilka lat w całej Polsce pojawiło się tyle imprez, że w chwili obecnej nie ma praktycznie możliwości, aby jedna nie nachodziła na drugą. Bardziej skupiamy się na tym co dla nas pod względami organizacyjnymi jest najlepsze. Kto będzie chciał i tak się pojawi. Jednak w ostatnim czasie najtrudniejsze okazuje się poszukiwanie sponsorów. Wszędobylski kryzys stanowczo to utrudnia. Jednak dzięki wieloletniej współpracy z kilkoma naszymi sponsorami (odpukać) nie mamy w trakcie imprezy problemu z rozdawaniem dziesiątek (o ile nie setek) nagród.

9. Wybór gier do wypożyczenia zawsze jest duży. Czyją własnością są te gry? 

Jest duży i staramy się, aby był coraz większy. Tutaj również należy podziękować sponsorom, który zaopatrują naszą wypożyczalnię. Jednak ok. 70% gier pochodzi z naszych prywatnych zasobów. Cóż, skoro chcemy dzielić się naszym hobby, należy też dzielić się swoimi grami 😉

10. A teraz przejdźmy do rozmowy o dniach, w których GameFest trwa.  O ile wcześniej organizatorzy muszą przybyć na miejsce festiwalu? Jakie są ich pierwsze czynności? 

Na miejscu jesteśmy już dzień wcześniej, w sobotę jesteśmy na miejscu już koło 7 i w niedzielę tak samo. W ciągu trzech dni zajmuje nam to ok. 40 godzin pracy uwzględniając w tym sam Festiwal. Przygotowania zaczynają się od ustawiania miejsc do gry, co zawsze zajmuje nam największą ilość czasu. Przygotowanie wypożyczalni, punktu akredytacyjnego, rozwieszenie plakatów i innych niezbędnych informacji. W sobotę rano przeważnie pojawiają się wystawcy, który na wcześniej przygotowanych miejscach rozstawiają się ze swoimi grami. Tutaj trzeba wymienić liczbę, gdyż przy samym przygotowaniu pracuje blisko 30 osób. Złoci ludzie, bez których zdecydowanie tej imprezy by nie było. To właśnie oni wykonują najważniejszą pracę, dzięki której nasi goście mogą bawić się przez dwa dni zapominając przy tym o wszystkich troskach.

11. Bardzo mi się podoba pomysł wywieszenia listy gier dostępnych w wypożyczalni z dopiskiem pseudonimami osób, które mogą tłumaczyć zasady. Część takich osób przechadza się między stołami  i proponuje swoja pomoc. Czy to jest najbardziej meczące zadanie w trakcie festiwalu?

To jest nasze główne zadanie w trakcie przeprowadzenia imprezy – tłumaczenie gier. Dla nas jest to przyjemność, kiedy możemy tłumaczyć grę osobie, która sama z własnej woli chce ją poznać. Właśnie wtedy wiemy, że nasze założenie dzieleniem się swoim hobby działa w 100%. To jest nasza największa (i jedyna) nagroda za organizację Wroclaw Games Fest. Jednak zdecydowanie najbardziej męczące jest rozkładanie stołów przed i sprzątanie ich po imprezie.

12.  Jakie jest Twoje ulubione zajęcie na Game Fest?

Rozmowy z podobnymi do mnie „szaleńcami” 😀 Tak często bywa, że Festiwal jest jedyną okazją do porozmawiania ze starymi znajomymi i zapoznania się z nowymi ciekawymi osobami, bardzo często właśnie przy tłumaczeniu zasad. Potem wiele osób się dziwi jak można zasady do Fasolek; Hej, To moja Ryba albo Re Re Kum Kum tłumaczyć 30 minut 😀 Uwierzcie mi – MOŻNA !! 😀

13.  Co sprawia Ci największą radość i satysfakcję w organizacji festiwalu?

Ogólnie:

Fakt iż widzę na własne oczy, jak fajne i zaraźliwe mam hobby. Setki ludzi, którzy przychodzą i przyjeżdżają specjalnie do Wrocławia (swoją drogą bardzo uroczego miasta), aby pograć w gry planszowe. Radość dzieci, rywalizujących w turniejach i wygrywających nagrody. Słowa ludzi, którzy klepiąc mnie i innych organizatorów po ramieniu mówią „Świetna robota”. To wszystko buduje mnie i cały zespół oraz napędza nas do dalszego działania, którym nie jest tylko Festiwal… To chyba już jednak jest zupełnie inny temat…

Szczegółowo:

Przed imprezą: ekscytacja – jak to będzie tym razem.

W trakcie imprezy: Twarze zadowolonych gości w trakcie imprezy.

Po imprezie: zmęczenie, które odsypiam dwa dni oraz bezcenne „Daliśmy radę” 😉

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: