• RECENZJE/REVIEWS

  • WYWIADY/INTERVIEWS

Pixel Tactics 2

SONY DSC Ograniczona regrywalność to jeden z głównych zarzutów pod adresem gry Pixel Tactics. D. Brad Talton, autor tytułu, nie kazał długo czekać swoim fanom na urozmaicenie zabawy. Oto już po roku, w 2013 roku na rynek amerykański trafiła druga, samodzielna część gry. Przełom czy jeszcze więcej tego samego? Po odpowiedź jak zawsze zapraszamy do recenzji. Tym razem na dwa głosy.

Wykonanie

SONY DSC

Jak ocenisz oprawę graficzną Pixel Tactics 2 w porównaniu do jej poprzedniczki?

Fiona: Sięgam po dodatek jakiejkolwiek gry, gdy chcę zwiększyć żywotność tytułu i kiedy chciałabym zagrać w to samo, ale odrobinę inaczej. Po dodatkach nie oczekuję dużych zmian, więc Pixel Tactics 2 spełnił moje oczekiwania. Wspomniane rozszerzenie nie wprowadza rewolucji – dostajemy po prostu nowe karty utrzymane w tej samej konwencji. Oprawa graficzna Pixel Tactics jest na tyle charakterystyczna, że  nie ma pola do zmian. Nie można przecież zrezygnować z pikseli, a wygląd pozostałych elementów graficznych jest bardzo dobry i nie wymaga poprawek.

GoldenDragon: Zastanawiałem się przed rozpakowaniem dodatku czy warto cokolwiek zmieniać w kwestii wizualnej gry. Moim zdaniem nie warto, gdyż to, co zdecydowało o sukcesie poprzedniczki czyli mangowa, pikselowa kreska Fabio Fontesa sprawdza się taktycznej karciance wręcz idealnie. Dodać należy, że w tej konwencji, tej stylistyce na rynku gier planszowych jest niewiele produkcji. To z pewnością jeden ze znaków rozpoznawczych gry Pixel Tactics 2.

Co myślisz o jakości wykonania gry i jej komponentów?

Fiona: Pixel Tactics 2 to dwie talie giętkich kart wykonanych z tektury o średniej grubości. W zakresie jakości elementów druga odsłona gry nie różni się od wersji podstawowej. Niestety, nie zmieniło się pudełko i jak w przypadku Pixel Tactics 1 , nie ma możliwości włożenia wszystkich komponentów do opakowania. Mieszczą karty, planszę, a żetony – nie. Nie rozumiem, dlaczego pudełko nie zostało powiększone. Pudełko jest ewidentnie za małe i wydawca musiał to widzieć.

GoldenDragon: Recenzowałem wersję podstawową i muszę powiedzieć, że niewiele się tu zmieniło. No, może poza pudełkiem, które teraz jest nie różowe, a… zielone. Dalej bolączką jest opakowanie jak na zwykłą talię kart. Ciężko to upchnąć z powrotem, a o koszulkowaniu kart można od razu zapomnieć. Karty to prawdziwy majstersztyk. Grube, śliskie z czytelnym layoutem (symbole oczywiście powinny być nieco większe!). Grube żetony, plansza-instrukcja (choć instrukcję mogli dołożyć osobno – zSONY DSC

Czy w porównaniu do innych gier karcianych dla 2 osób Pixel Tactics 2 zaskakuje czymś innowacyjnym?

Fiona: Zaskoczyło mnie to, że autorowi udało się zmieścić tyle informacji na jednej karcie. Wielu bohaterów ma bardzo pożyteczną umiejętność w każdej fali, musimy więc dokładnie rozważyć, w którym miejscu położymy kartę. Czasem sytuacja wymaga, abyśmy zignorowali wspaniałe zdolności w falach i użyli karty jako rozkazu, a potem odrzucili bohatera. Wybory nie są proste.

GoldenDragon: Pewnie, że tak! Pokażcie mi inną grę, która potrafi wykorzystać jedną kartę na 6 sposobów? Genialne w swej prostocie. Ciągle mnie zachwyca to przystępne i eleganckie rozwiązanie mechaniczne. Zasady walki są proste i akcje są proste. Za to możliwości i kombinacji jest bez liku!

Czy są jakieś różnice z poprzedniczką?

Fiona: Nie widzę żadnych różnic w mechanice gry i uważam to za coś pozytywnego. Siłą mechaniki jest prostota i dobrze, że to się nie zmieniło.

GoldenDragon: Nie, bo chyba nie trzeba. Pixel Tactics 2 to typowe rozszerzenie dla fanów serii. Jeszcze więcej tego, co kochają gracze. Dostajemy w pudełku 25 bohaterów i 25 nowych liderów. Każdy z nową zdolnością. Do tego 25 nowych rozkazów, a wszystko mieści się na 25 kartach. Z drugiej strony lekki zawód, bo już wiem, że trzecia część serii przyniesie nieco zmian w rozgrywce. Zamiast po raz kolejny dokładać 2 puste karty na stworzenie własnych bohaterów – można było się pokusić o jakieś mini rozszerzenie. Fani na pewno byliby wniebowzięci!

SONY DSC

Jakie są Twoje wrażenia z rozgrywki?

Fiona: Trudno chyba mówić o „syndromie krótkiej kołderki” w grze tego typu, ale rozgrywce towarzyszy myśl: „Tyle możliwości, a tak mało akcji!”. Limit dwu akcji na falę wydaje się bardzo mały, zwłaszcza  w Vanguard. Musimy przecież osłonić lidera, a jeśli zginie „ochroniarz” lidera, to musimy uprzątnąć ciało (1 akcja) i wprowadzić następcę (2 akcja). Nie mamy w tej sytuacji możliwości ataku. Natomiast pozostawienie lidera bez ochrony to kiepski pomysł – narażamy go na ataki w trzech falach. W późniejszych fazach gra zamienia się w wyścig z czasem – czy zdążę dobrać kartę ochroniarza i umieścić go na planszy?

GoldenDragon: Z tonu moich wypowiedzi można by wywnioskować, że doznania płynące z rozgrywki w obu częściach Pixel Tactics są takie same. Mnóstwo możliwości, długie partie wprowadzające do zabawy i ograniczona regrywalność. Otóż nie! Siłą gry obok mechaniki jest szeroki wachlarz zdolności kart. W Pixel Tactics 2 umiejętności są potężne, dużo bardziej potężniejsze niż w wersji podstawowej.W pierwszej części mieliśmy rozkaz, który pozwala zabić bohatera. Teraz możemy go zabić, potem wszyscy inni zabijają, a na końcu jeszcze raz my zabijamy jakiegoś bohatera. Teraz partie są zdecydowanie krótsze, momentami nawet zbyt. Większość kart jest w stanie nagle zupełnie odwrócić sytuację na polu bitwy. Do tego rośnie losowość. Porównując Pixel Tactics i Pixel Tactics 2 to jakbym grał w dwie różne pozycje oparte na tym samym świecie i mechanice! Najlepiej potraktować drugą część jako stricte dodatek i w mieszać tylko naście do wersji podstawowej i wtedy gra będzie taka, jak być powinna.

Podsumowanie

Jaka jest Twoja ocena gry?

Fiona: Pixel Tatics 2 to krótka gra gra o prostej mechanice. Recenzowany tytuł wymaga planowania i szybkiego reagowania na zmiany na polu bitwy. Cenię gry, które nie są przekombinowane, w których niepowtarzalnym kartom towarzyszy prosta mechanika. Pixel Tactics 2 jest taką właśnie grą.

GoldenDragon: To właściwie powinny być 3 oceny. Pierwsza oceniająca Pixel Tactics 2 jako samodzielną grę. Szybka, dynamiczna, chaotyczna i losowa. Pixel Tactics 2 jako dodatek to jeszcze więcej tego samego. 3 ocena to odczucia po wymieszaniu podstawki z częścią dodatku. Taki zestaw eliminuje wady samodzielnego dodatku i braki wersji podstawowej. SONY DSC

Komu polecisz, a komu odradzisz?

Fiona: Polecam Pixel Tactics 2 posiadaczom wersji podstawowej, ale także miłośnikom karcianych pojedynków. Gra może też się spodobać osobom, które lubią „syndrom krótkiej kołderki” w grach. Pozostali gracze lepiej niech wypróbują ten tytuł przed zakupem.

GoldenDragon: Fani serii z pewnością i tak kupią dodatek dla 25 nowych możliwości (x6!). Jeżeli pomysł gry przypadł Ci do gustu i nie brak Ci cierpliwości wybierz Pixel Tactics. Jeżeli wolisz szybką, dynamiczną i dobrze działającą grę taktyczną to sięgnij po Pixel Tactics 2. A jeżeli posiadasz większe zapasy gotówki – kup obie. Zmieszane zdecydowanie najlepiej działają. Plusy:

  • wysoka jakość wykonania
  • ilustracje Fabio Fontesa
  • mechanika wykorzystania karty na 6 sposobów
  • jako dodatek sprawdza się wyśmienicie

Minusy:

  • spory chaos w rozgrywce
  • spora losowość
  • momentami zbyt krótki czas zabawy
  • bardzo potężne umiejętności
  • nietypowe, niepraktyczne pudełko

Ocena ogólna

Ocena ogólna 4/6

4/6

Grafika/Jakość

Grafika/Jakość 4/6

4/6

Grywalność

Grywalność 4/6

4/6

 

Profil gry w serwisie Board Game Geek

Profil gry na stronie wydawcy

Reklamy

komentarze 2

  1. „nietypowe, niepraktyczne pudełko” to plus? 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: