Nie ma granic dla naszego hobby – wywiad z Olegiem i Oleksandrem (Igames)

Oleg Sidorenko i Oleksandr

Oleg Sidorenko i Oleksandr Nevskiy

Tylko nam w ekskluzywnym wywiadzie autorzy Tajemniczego Domostwa opowiedzieli o swojej szafie na prototypy, o tym dlaczego koty Oleksandra go nie rozumieją i najnowszej kooperacyjnej eurogrze z kostkami. Ponadto składają specjalne życzenia naszym Czytelnikom i zapraszają na… – ale o tym już w wywiadzie!

PrzystanekLegnica: Jak zaczęła się Wasza przygoda z grami planszowymi?

Oleksandr Nevskiy i Oleg Sidorenko (IGAMES): To dość proste. Zaczęliśmy grać w planszówki i bardzo polubiliśmy ten sposób spędzania czasu. Doszliśmy do wniosku, że to hobby warte spopularyzowania. A więc w 2009 roku otworzyliśmy pierwszy internetowy sklep z planszówkami na Ukrainie. Ale dwa lata później, gdy nasz sklep osiągnął silną pozycję, a my poczuliśmy się pewni na rynku, zdecydowaliśmy, że to czas, by spróbować czegoś nowego. Zdecydowaliśmy o lokalizacji nowoczesnej gry z Zachodu. (Niestety, wydawca to osoba, która praktycznie przebywa poza krajem, więc nie mogliśmy polegać tylko na miejscowych autorach.) Zainteresowaliśmy się grą z Polski. Ale nie poprzestaliśmy na tym. W pewnym momencie, kiedy nasz rynek przeżywał trudny czas, zrozumieliśmy, że potrzebujemy czegoś wyjątkowego, aby rozwijać nasz biznes. Na pewno każdy, kto interesuje się planszówkami, myślał o stworzeniu własnej gry. Nie jesteśmy więc wyjątkiem. Wykonaliśmy „pracę u podstaw” i pokazaliśmy naszą grę na największym konwecie na Ukrainie (Igrosfera). Organizowano tam konkurs projektów i okazało się, że nasza gra spodobała się sędziom oraz publiczności. Zajęliśmy drugie miejsce i wróciliśmy do domu bardzo szczęśliwi. Ale najważniejsze było to, że jeden z największych rosyjskich wydawców zasugerował, że powinniśmy wydać naszą grę. W ten nieoczekiwany sposób zostaliśmy projektantami.

Przystanek.: Opowiedzcie o pracy  projektanta gier planszowych.

IGAMES : Szczerze mówiąc, bycie projektantem to bardzo ciekawa praca, ale stresująca. Każdy projekt ma swoje wzloty i upadki, a niektóre pozostają w szafie. Właściwie, mamy taką szafę, w której wszystkie prototypy obrastają kurzem. A gdy jesteś zanurzony w projektowaniu, twój nastrój zależy od tego, czy praca przebiega pomyślnie. Czasem, z powodu naszego nastawienia na aktualny rynek, musimy usuwać pewne elementy z gry, upraszczać lub zmieniać. Po takich działaniach projekt staje się łatwiejszy do zrozumienia i bardziej przyjazny dla początkujących, ale w tym samym czasie, coś tracimy.  Dlatego jesteś w depresji i męczysz wydawcę.  Ale zdarza się też , że w ciągu kilku dni rozwiązanie przychodzi do głowy i wiesz, ile głębi zostawić w grze i jak uratować prostotę oraz przystępność. Prawdopodobnie to najlepsze momenty. Uważamy, że eleganckie rozwiązania są bardzo ważne. Gra powinna być łatwa do zrozumienia, ale musi też posiadać strategiczną głębię, która zapewnia grywalność. Inną ważną rzeczą jest „przyjemny interfejs”, który ulepsza ergonomię – dzięki temu gracz potrzebuje minimum manipulacji komponentami i może skupić się na grze. Innymi słowy, gracz ma włożyć minimum wysiłku, aby wprowadzać swoje plany w życie, a wszystkie rozwiązania mają być proste. Dodatkowo, gra musi być interesująca i ładna.

Przystanek.: Jak Wasze otoczenie reaguje na Wasze nietypowe hobby?

Oleksandr: Moja rodzina jest bardzo mała. Składa się z dziewczyny, trzech kotów i psa. Moja dziewczyna zawsze mnie wspiera i mi pomaga. Jest częścią naszego zespołu. Pomaga w tłumaczeniach i w korekcie. Nasz pies i koty nie interesują się naszym hobby, nie rozumieją go.

Oleg Sidorenko

Oleg Sidorenko

Oleg: Jestem żonaty i mam trzy córki. Moja żona, Olga, ma pozytywny stosunek do mojej pracy i hobby. Testuje z nami projekty i z przyjemnością odwiedza z nami różne wystawy gier planszowych. Zaszczepiliśmy miłość do gier naszym dzieciom w młodym wieku, więc nie mają nic przeciwko. Oprócz „prawdziwych” planszówek, mamy w kolekcji wiele gier dla dzieci.

Przystanek: Opowiedzcie o sobie.

IGAMES : Naszą pracą jest projektowanie gier planszowych i wydawanie ich. Oprócz gier interesujemy się turystyką (i lubimy wycieczki w góry). W celu projektowania gier interesujemy się różnimy dziedzinami życia. Autor jest zobowiązany „mieć oko” na kino, literaturę i gry komputerowe. Ogólnie rzecz biorąc, musimy być na bieżąco z najnowszymi wynalazkami, które wstrząsają wyobraźnią ludzi. I, oczywiście, gramy w gry planszowe.

Przystanek: Jaki jest Wasz dorobek w zakresie gier planszowych?

IGAMES : Oprócz Tajemniczego Domostwa w naszym portfolio mamy dwie gry. To Nizam i My Happy Farm. My Happy Farm jest naszą pierwszą grą i zdobyła ona sporą popularność na rynku. Do tego sprzedawała się z powodzeniem w Rosji i Stanach Zjednoczonych. W tym roku pojawi się w niektórych krajach Europy. Co więcej Tom Vasel bardzo lubi tę grę i jest nam bardzo przyjemnie z tego powodu.

Przystanek: Dlaczego miłośnicy planszówek powinni zagrać w Waszą ostatnią grę – Tajemnicze Domostwo?

IGAMES : Wydaje nam się, że ta gra dostarcza nowych doświadczeń. Ci, którzy jeszcze nie grali, mogą myśleć, że w grze wszystko rozstrzyga jedno skojarzenie i jedna karta. Tak naprawdę, dobry duch zawsze próbuje dać więcej niż jedną kartę. Najbardziej interesujące jest znalezienie czegoś wspólnego w tych kartach i użycie ich do odkrycia sekretu. Liczba tur i kart w ręce gracza jest ograniczona, więc musisz znaleźć nowe sposoby korzystania z kart. Próby działania często prowadzą do mylnych wniosków i tracisz wtedy całą kolejkę. I dlatego musisz być ostrożny. Sny, bohaterowie, lokalizacje i przedmioty są splatane w taki sposób, że jeden sen może w równym stopniu prowadzić do kilku celów, więc druga karta może pomóc zrozumieć intencję innej osoby. Lubimy w tej grze inną rzecz: im częściej grasz w drużynie, tym więcej detali i wzajemnych oddziaływań znajdujesz. I za każdym razem dostajesz więcej narzędzi, symboli i znaczeń do rozwiązywania zagadki. W rzeczy samej, czujesz się, jak byś naprawdę odkrywał dziwną posiadłość, znajdując coś nowego za każdym razem. A im częściej zaglądasz, tym więcej sekretów odkrywasz.

Przy okazji, ukryliśmy kilka smaczków w ilustracjach i ci, którzy chcą eksplorować uważnie otoczenie posiadłości, maja szansę dowiedzieć się więcej o tym, co się stało i co spowodowało wydarzenia.

Oleksandr Nevskiy

Oleksandr Nevskiy

Naszym zdaniem, gra wygląda bardzo dobrze. Jesteśmy bardzo wdzięczni ilustratorom. Na specjalne podziękowania zasłużył Igor Burlakov. To on wymyślił wizualną koncepcję, jakiej szukaliśmy.

Przystanek: Jakie są Wasze plany?

IGAMES: Jest wiele pomysłów w tym momencie. To wspaniałe, bo gry gry planszowe przynoszą śmiech i radość. W toku jest kilka projektów. Wydaje się nam, że jeden z nich jest prawie gotowy. zobaczymy później. Czasem dobre pomysły przychodzą do głowy, gdy wydaje się, że nie ma nic do ulepszenia. To niezwykła gra, hybryda dwóch gatunków. Po pierwsze, to eurogra z garścią kostek i klimatem. Po drugie, to tytuł częściowo kooperacyjny. Zawiera też bitwy na dużą skalę, które łatwo się rozgrywa. I po ostatnie, gra jest pełna interakcji. „Pewnie chcesz zrobić kawał twoim braciom krwi, ale bądź świadomy, że oni też mają cię w garści.” Gra jest dwuosobowa na poziomie projektu. Mamy pomysł i chcemy go wkrótce zrealizować.

Dziękujemy wam i wszystkim waszym czytelnikom za interesowanie naszą grą i naszymi skromnymi osobami. Chcielibyśmy życzyć wam zdrowia, szczęścia, miłości. Życzymy też interesujących i inspirujących momentów w życiu, a także przyjemnych rozgrywek z przyjaciółmi.

Planszówki są naprawdę dobrym hobby. Cieszymy się, że można teraz pojechać do prawie każdego kraju i znaleźć ludzi o podobnych zainteresowaniach, z którymi można zagrać. Nie ma granic dla naszego hobby. Zapraszamy wszystkich polskich graczy do odwiedzenia ukraińskiego konwentu Igrosfera 2014. Jest to największy konwent na Ukrainie i jeden największych na terenie byłego Związku Radzieckiego. Igrosfera jest organizowana we Lwowie, który leży w pobliżu granicy polsko-ukraińskiej, więc dostanie się tam nie będzie problemem. Do tego polscy obywatele nie potrzebują wiz. Lwów jest pięknym miastem, w którym można znaleźć wiele interesujących rzeczy. Dodatkowo, noclegi są tanie, podobnie jak jedzenie i rozrywki. Jeśli jeszcze nie odwiedziliście tego miasta, to dobry powód, aby to zrobić.

Chcemy też zaprosić polskich autorów do udziału w konkursie organizowanym na Igrosferze. Każdy autor przywozi niewydany projekt i rywalizuje o jedną z nominacji. To wspaniała szansa, aby zwrócić uwagę i znaleźć wydawcę na Ukrainie, w Rosji czy w innych krajach reprezentowanych na konwencie.Czekamy na poznanie was i na rozgrywki z wami.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: