Od rysunków na tapecie do Tajemniczego Domostwa – wywiad z Igorem Burlakovem (DartGarry)

Igor Burlakov

Tylko nam ilustrator Tajemniczego Domostwa opowiedział o tym dlaczego związał się z malarką, czemu śpi tylko 6 godzin dziennie i co ma wspólnego z Falloutem 2. Zapraszamy do lektury wywiadu z rosyjskim artystą.

PrzystanekLegnica: Jak zaczęła się twoja przygoda z rysowaniem?

Igor Burlakov: Zacząłem rysować tak, jak wszyscy: najpierw na tapecie (mój tato był artystą i rzemieślnikiem, więc nie krzyczał na mnie), a potem w zeszytach w szkole. Później zmieniłem zdanie i zamiast pójść do koledżu zapisałem się uczelni artystycznej (Russian Art-Technical College Toys). Studiowałem pięć lat, nauczyłem się tam malować i wpojono mi miłość do rysowania. Minęło  trochę czasu (pracowałem w biurze i w instytucie, z którego odszedłem), potem poznałem swoją żonę. Ona też jest malarką i ilustratorką (Polina”Smokepain” Yakovleva). Jej artystyczny wpływ na mnie był ogromny, podobnie, jak społeczności ilustratorów rosyjskich i ukraińskich (illustrators.ru). Stamtąd pozyskuję zlecenia na ilustracje. Można powiedzieć, że tak zaczęła się moja przygoda.

Przystanek: Opowiedz naszym czytelnikom o pracy ilustratora.

Igor B.: Trudno to opowiedzieć. Rysuję na tablecie przez większość czasu. Nie śpię przez 12-16 godzin. Słucham muzyki (filmowej, metalu i starego rocka) oraz radia Mayak. Rysowanie następujących po sobie historii jest ciekawe. Proces ten jest zarówno interesujący, jak i trudny, bo musisz dokonywać tysięcy wyborów na godzinę (kiedy zaczynasz o tym mówić, to zajmuje około 5 lat, dlatego potrzebny jest trening). Później, gdy klient jest zadowolony, praca przebiega łatwo. Po pokazaniu skończonego obrazu, pojawiają się drobne zmiany ze strony klienta. Czasem w trakcie prac klient wysyła złe przykłady i nie bierze pod uwagę poprzednich prac autora – takie przypadki się zdarzają. To znaczy, że rwę włosy z głowy i nie śpię w nocy (hm, przy okazji, często pracuję w nocy i śpię w dzień). Muszę kląć  i poprawiać rysunek. A często wykonuję zlecenia równoległe w liczbie 2, 3, 4. Dobrze, że klienci nie odpowiadają zbyt szybko na wiadomość z końcowym rysunkiem, jest więc czas na przełączenie się na inne projekty.

Ale jeśli praca jest interesująca, to wszystkie problemy nikną w tle.

Przystanek: Czy lubisz grać w planszówki? Jeśli tak, to jakie?

Igor B.: Mam Dixit i Eador do tej pory. Dixit jest fajny. Gramy od Nowego Roku. Daje to równowagę przy taktycznych grach komputerowych.

Przystanek: Jaka jest różnica między tworzeniem ilustracji do gier planszowych, a tworzeniem ich do innych celów?

Igor B.: W grze planszowej tworzę produkt, który „gra”. Jak części wielkiej maszyny. To fajne. W grach komputerowych tworzę pomysł, który będzie wskazówką dla projektantów 3D. Z kolei ilustracje w książkach są końcowym produktem, ale nie nadają się do grania. Ogólnie mówiąc, gry planszowe są ciekawym doświadczeniem, w którym wchodzisz w rolę uczestnika tego, co stworzyłeś.

front_cover_1_by_dartgarry-d6debsk

Przystanek: Opowiedz o sobie (o pracy zawodowej, hobby, o rodzinie).

Igor B.:  Część sekretnych danych podałem wyżej. Ale nie napisałem, że mam 26 lat, urodziłem się w Sergiev Posad (może słyszeliście o The Holy Trinity – St.Sergius Lavra?)  Teraz mieszkam w Moskwie z żoną Poliną. Zazwyczaj pracuję nad projektami do gier (np. do gry w klimacie horror The Forest, która niedługo pojawi się na rynku), nad ilustracjami do gier komputerowych, nad reklamami i projektami okładek płyt dla muzyków metalowych.

Moim hobby jest sztuka, mój niestandardowy rower (i jazda na nim, oczywiście), gry komputerowe. Przy okazji, w wolnym czasie rysuje ilustracje dla amatorskiej i niekomercyjnej gry opartej na silniku Fallout 2Olympus 2207. to naprawdę fajna gra, która ukaże się wiosną (teraz dostępne jest demo). Z innymi lokalizacjami. Dla wszystkich, którzy kochają klasycznego Fallouta.

Przystanek: Jak pamiętasz pracę nad Tajemniczym Domostwem?

Igor B.: Muszę powiedzieć, że to było dla mnie prawdziwe szczęście. Fantastyczna wolność, gigantyczne pole do eksperymentów (stworzyłem 130 karty, choć niektóre musiałem rysować od nowa). Każdy rysunek ma swoją historię, niektóre są surrealistyczne, ale zawsze starałem się, aby ludzie, którzy zainteresowali się grą, obejrzeli ilustracje. Chciałem, aby historie kart zmierzały do jednego miejsca, gdzieś w umyśle… to bardziej zagmatwane…

mysterious_signs__greenhouse_by_dartgarry-d60sxft

Jedno to rysować i unosić się w równoległych światach, a co innego wykonać to w prawdziwym życiu. A w prawdziwym życiu prawie cały rok zajęło mi narysowanie wszystkich kart (włączając w to poprawki). Ale teraz jestem zadowolony z efektów, bo ostatnio do moich rąk trafiło Tajemnicze Domostwo (i czekam na rosyjską wersję, która jest zapowiedziana na wiosnę). Chcę podziękować IGAMES (Alexandrowi i Olegowi) za duży udział w wymyślaniu kart i za ciągłą komunikację w sprawie wszystkich wydań.

Przystanek: Czy pamiętasz anegdotę związaną z grami planszowymi?

Igor B.: Jest pewna zabawna historia (czytelnicy ocenią, czy śmieszna, ale mnie ona bawi). Kiedy rysowałem okładkę Tajemniczego Domostwa polegałem tylko na własnej wizji. Gdy miejsce zostało narysowane (http://www.deviantart.com/?qh=&section=&global=1&q=dartgarry), zdecydowałem, że oświetlę je światłem wieczornym. Poobserwowałem naturę i natychmiast wyobraziłem sobie, jak okładka ma wyglądać. Posiadłości Szaleństwa wcześniej nie widziałem. I zabawne to, że każda okładka musi mieć inne niebo. Ale w tym samych czasie jest wiele okładek, które mają szablony umieszczenia postaci, obiektów i innych rzeczy i nikt nie zwraca na to uwagi.

tajemnicze_domostwo_cards_set_1_by_dartgarry-d72iobt

Przystanek: Jakie są twoje plany związane z grami planszowymi?

Igor B.: Teraz nie mam takich planów, bo jestem zbyt zajęty innymi projektami i nie mogę tyle rysować. Zasadniczo najważniejszą kwestią jest, jak Tajemnicze Domostwo będzie sprzedawać się na świecie w tym roku i później. Gra została wydana tylko w Polsce, ale wkrótce dołączą się wersje z innych krajów i zasięg będzie naprawdę szeroki. Po tym, jak IGAMES zebrało recenzje, sprzedałem projekty. Jeśli IGAMES zleci mi kontynuację, to z chęcią zilustruję.  Jeśli to nie będzie miało miejsca, to mogą być głównym wydawcą, który zleci mi ciekawy projekt, którym się zajmę.

Ale jeśli ktoś nie chce czekać na wydrukowane prace i chce zobaczyć moje ilustracje, to z chęcią pokażę je w tych galerach:  http://dartgarry.deviantart.com/gallery  lub http://dartgarry.blogspot.com.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: