• RECENZJE/REVIEWS

  • WYWIADY/INTERVIEWS

Romance of the Nine Empires – gra, której nigdy nie było

SONY DSC

Ludzie dzielą się na tych, którzy są realistami i twardo stąpają po ziemi oraz na tych, którzy wierzą. A jak jest z grami planszowymi? Uwierzycie, że zagrałem, w grę, która tak naprawdę mimo 15-letniej historii nigdy nie istniała? Jeśli tak, to zapraszam na recenzję tej pozycji.

Cała historia Romance of Nine Empires zaczyna się w 2013 roku od filmu The Gamers: Hands of Fate, który swego czasu odniósł ogromny sukces i został ufundowany dzięki platformie Kickstarter. Oto Cass zwraca uwagę na Natalie – czołową zawodniczkę sceny kolekcjonerskiej gry karcianej (angielskie – Collectible Card Game czyli CCG) Romance of Nine Empires. Okazuje się, że to fikcyjna gra wymyślona na potrzeby filmu i fikcyjnie wydawana przez Alderac Entertainment Group (AEG). Aby umówić się z dziewczyną, chłopak musi wygrać krajowe mistrzostwa w karciance. Do pomocy zaprzęga znawce tematu czyli Leo, jednak na drodze staje mu grupa hardcore’owych graczy – The Legacy. W filmie Romance of Nine Empires posiada już 15-letnią historię. Po sukcesie filmu AEG postanawia… wydać fizyczny produkt, który jest ukłonem w stosunku do… fikcyjnej sceny społeczności gry.

Romance of Nine Empires to ciężkie, kartonowe i kwadratowe pudło. Wieczko przedstawia ilustracje wojowniczki na tle wspaniałego zamku – zdecydowanie zachęca do przejrzenia zawartości gry. Na duży plus trzeba przede wszystkim zaliczyć obecność wypraski, która świetnie posegreguje nam elementy omawianego tytułu. W środku znajdziemy grube, kartonowe żetony z prostym i czytelnym layoutem. Sercem Romance of Nine Empires są oczywiście karty – śliskie, średniej grubości i do tego przepięknie ilustrowane. W pudełku znajdziemy talie dla 5 frakcji oraz mnóstwo (ponad 100) kart, które pozwolą na zoptymalizowanie każdej z nich. Dwie anglojęzyczne instrukcje w przystępny sposób dostarczą wszystkich niezbędnych do rozgrywki informacji. Dlaczego aż 2? Pierwsza to właściwie 4 strony, które stanowią swoisty tutorial do Romance of Nine Empires. Produkcja została wydana na wysokim poziomie, choć szkoda, że nie pokuszono się o jakieś okolicznościowe, jubileuszowe gadżety.

SONY DSC

Każda talia w pudełku została oparta o talie skonstruowane przez ćwierćfinalistów turnieju na konwencie Gen Con w 2012 roku. Choć w filmie Romance of Nine Empires to CCG z prawdziwego zdarzenia, to na chwilę obecną AEG wydało grę jako zamkniętą całość i można składać talie tylko z kart zawartych w pudełku (chyba, że zakupimy jeszcze jedno!). Rozgrywka toczy się przez szereg tur, z których każda reprezentuje 1 rok. Ten z kolei dzieli się na 4 fazy:

  1. Wiosna – podczas której podobnie jak w większości karcianek kolekcjonerskich odświeżamy wyczerpane jednostki. Dla użycia jakiejś zdolności karty przekręcamy ją o 90 stopni w prawo (Bow), a odświeżamy poprzez jej wyprostowanie (Straighten).
  2. Lato – w tej fazie wprowadzamy do gry karty Bohaterów (Heroes) (oraz dołączone do nich Kohorty, Przedmioty i Czary), Własności (Properties) i Zadań (Quests) po opłaceniu ich kosztu w złocie i jedzeniu.  Również w tej fazie możemy atakować innych graczy.
  3. Jesień – w czasie której każdy gracz może wykonać 1 najazd w celu kradzieży żywności od wybranego przeciwnika.
  4. Zima – następuje przygotowanie do następnej tury i sprawdzenie warunków zwycięstwa.

Zwycięstwo może nastąpić poprzez pozbawienie wszystkich oponentów żywności lub zdobycie 50 punktów Sławy (Renown) i jednoczesne wypełnienie 3 Zadań.

SONY DSC

Od strony mechanicznej Romance of Nine Empires posiada kilka ciekawych rozwiązań. Zasadniczą walutą w grze jest… po prostu Jedzenie (Food), a co ciekawe jedną z dostępnych akcji jest… możliwość kradzieży pożywienia przeciwnikom – o dziwo, bardzo życiowe i realistyczne podejście do tematu! Bardzo przypadł mi do gustu system Zadań, który pozwala zdobywać sławę i chwałę dla naszej frakcji. Wysyłamy naszych Bohaterów do wykonania różnych misji, a w zamian zdobywamy punkty Sławy. Romance of Nine Empires w dużej mierze opiera się na założeniach flagowej karcianki kolekcjonerskiej wydawnictwa AEG czyli Legend of the Five Rings. Z jednej strony szkoda, że nie pokuszono się o bardziej innowacyjne rozwiązania, z drugiej jednak strony biorąc pod uwagę genezę gry – twórcze wykorzystanie jak najbardziej pochwalić trzeba. Ale największą siłą Romance of Nine Empires są dostępne różnorodne frakcje. Znajdziemy tu i klimaty egipskie, amerykańskich żołdaków, fantastyczne krainy, a nawet kosmiczną cywilizację. Możemy stanąć na czele każdej frakcji i stoczyć bój nawet z 3 odmiennymi w jednej partii.

SONY DSC

Romance of Nine Empires to kolejny produkt, który wpisuje się w coraz bardziej popularną konwencję przywoływania do istnienia w rzeczywistości fikcyjnych marek. Choć mechanicznie gra jest oparta na innej, bardzo popularnej marce to tytuł posiada dwa zasadnicze atuty, które zachęcają do zapoznania się z nią.Po pierwsze arcyciekawa historia pozycji, której to właściwie nie było. Po drugie różnorodność frakcji jakie dostarcza gotowy produkt – tego nie znajdziemy w zbyt wielu karciankach. Romance of Nine Empires to może nie pozycja z najwyżej półki, ale z pewnością udana gra.

 

Plusy:

  • przepięknie ilustrowane karty
  • plastikowa wypraska na elementy
  • różnorodność frakcji
  • ciekawa geneza gry

Minusy:

  • mało odkrywcza mechanika

 

Ocena ogólna

                                                                                                                                                                     Ocena ogółem 4/6 4/6

Grafika/Jakość

                                                                                                                                                                     Grafika/Jakość 5/6 5/6

Grywalność

                                                                                                                                                                    Grywalność 4/6 4/6

 

Profil gry w serwisie Board Game Geek

Profil gry na stronie wydawcy

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: