• RECENZJE/REVIEWS

  • WYWIADY/INTERVIEWS

Ascension: Apprentice Edition – zagrane

SONY DSC

Często gry planszowe są postrzegane jako drogie i ekskluzywne hobby. Na szczęście nie zawsze tak jest i czasem można natrafić na niesamowitą perełkę. Takie właśnie jest Ascension: Apprentice Edition – pozycja, która posiada mnóstwo elementów w maciupkim opakowaniu i do tego kosztuje grosze.

Komponenty

Pudełko z grą nie należy do zbyt wielkich – jest nieco większe od blisterka, w którym sprzedaje się choćby figurki na sztuki. W tak stosunkowo niewielkim opakowaniu upchnięro sporo żetonów, dużą planszę na śliskim papierze oraz aż 110 kart. Karty są średniej grubości – dlatego warto je zabezpieczyć odpowiednimi koszulkami (szczególnie na miejscu byłyby idealnie przylegające – wtedy zmieszczą się do opakowania!). Oprawa graficzna jest dość specyficzna, jednak w porównaniu do poprzednich tytułow z serii Ascension przestała być po prostu brzydka, a stała się dużo wyraźniejsza i miła dla oka. Instrukcja do gry znajduje się z… drugiej strony planszy, dlatego warto poznań reguły w miarę szybko, choć i tak przypomnienie najważniejszych zagadnień rozgrywki umieszczono na planszy właściwej. Warto wspomnieć, że cena pozycji to jedynie około 35 złotych! Brawo dla wydawcy za taki produkt!

Mechanika

Ascension: Apprentice Edition to gra karciana, która wykorzystuje mechanikę typu deck building (czyli składanie własnej talii w toku rozgrywki) podobnie jak Dominion czy Thunderstone. Każdy uczestnik zabawy rozpoczyna z dokładnie tą samą talią, którą tasuje, a potem dobiera z niej tą sama ilość kart co rywale. Karty startowe zapewniają nam walutę do zakupów nowych kart lub siłę do pokonywania potworów. Oczywiście w czasie zabawy zdobywamy również punkty, a rozgrywka się kończy, gdy ich pula (ściśle określona na początku gry) się wyczerpie. Karty, z którymi wchodzimy w interakcje są stałe czyli 3 rodzaje umieszczone po prawej stronie planszy oraz losowe, które pojawiają się w środkowej części planszy poprzez ich dociąg z zakrytej talii.SONY DSC

Najciekawszym rozwiązanie mechanicznym w Ascension: Apprentice Edition jest zdecydowanie obecność bohaterów, których „rekrutujemy” w toku gry. Każdy posiada unikalną zdolność (czasem więcej niż jedną), których umiejętne wykorzystanie jest kwintesencją całej zabawy. Drugim interesującym pomysłem jest obecność punktów zwycięstwa, które zdobywamy przede wsystkim pokonując wrogów albo zagrywając bohaterów z ręki. Warto wspomnieć o możliwości wprowadzenia do swojego obszaru gry kart, które dostarczą nam stałe bonusy co turę. Irytować może nieco losowe pojawianie się kart w środkowym obszarze planszy (komuś innemu może się poszczęścić w napotkaniu ciekawego bohatera lub potwora) oraz szczególna, specyficzna oprawa graficzna.

Wrażenia

Apprentice Edition to doskonały sposób na rozpoczęcie swojej przygody ze światem serii Ascension. Za stosunkowo niewielkie pieniądze otrzymujemy bardzo interesującą karciankę dla 2 osób. Przyjemnie się gra w ten deck building, przyjemnie patrzy się się na karty. Polecam wypróbować – naprawdę warto!

 

Profil gry w serwisie Board Game Geek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: