Wash Dash – na przekór sąsiadom

Jeżeli chodzi o bicie rekordów księgi Guinessa to naprawdę już mnie nic nie zaskoczy. Jednak jeżeli chodzi o gry planszowe to już naprawdę dużo i widziałem i grałem. Wash Dash to tytuł, który mnie zaskoczył. Dlaczego? Gdyż traktuje o… wieszaniu prania na czas. Naprawdę!

Zaskoczyłem i zaciekawiłem Cię czytelniku nową grą ze stajni łotewskiego (a właściwie estońsko-łotewsko-litewskiego) wydawnictwa Brain Games? To posłuchaj dalej. Pozycja powstała w ramach programu The Young Can Do It, który ma aktywizować dzieci w wieku szkolnym. Autorami Wash DashAmanda Gruzdiņa, Intars Ivanovs, Dinija Diāna Miezīte, Kristiāna Strazdiņa oraz Elena Tavare. To dzieciaki w wieku 7-8 lat, które dostają również procent od każdej sprzedanej gry. Bardzo ciekawa inicjatywa i cieszy jej realizacja przez Brain Games.

Wash Dash to podłużne, średniej wielkości i ciężkości pudełko. Design pudełka przypomina zdecydowanie reklamy… proszków do prania i wyśmienicie wpasowuje się w tematykę gry. Pod wieczkiem znajdziemy niesamowite kartonowe, a do tego trójwymiarowe suszarki, na których będziemy wieszać pranie. To nie koniec atrakcji! Małymi, plastikowymi spinaczami będziemy wieszać mikro ubrania z  materiału a la welur. A jeśli dodam, że wszystko ma swoje miejsce w doskonale przygotowanej wyprasce? Spore brawa dla wydawcy. W pudełku jeszcze znajdziemy małe, śliskie i średniej grubości karty. Ich layout jest bardzo prosty, ale i czytelny. Za oprawę graficzną tytułu odpowiada Reinis Pētersons. Łotewski ilustrator zdecydowanie woli bardziej mroczną kreskę (sprawdźcie jego stronę!), jednak z piankowo-mydlaną tematyką poradził sobie całkiem nieźle (szkoda, że ilustracje na kartach nie są bardziej ciekawe!). Na cały zestaw składa się jeszcze 2-stronna instrukcja na śliskim papierze w 6 językach (angielski, niemiecki, rosyjski, litewski, łotewski i litewski). W przejrzysty i przystępny sposób dostarcza wszystkich niezbędnych do rozgrywki informacji.

Fabuła gry nie jest zbyt wyszukana – oto sąsiad wyzywa nas na pojedynek w suszeniu ubrań. Oczywiście nie możemy okazać słabości i buńczucznie podejmujemy wyzwanie. Dopiec swojemu sąsiadowi – żaden Słowianin takiej okazji chyba nie przepuści.

SONY DSC

Aby przygotować się do zabawy, każdy musi złożyć swoją suszarkę. Następnie w swoim obszarze gry umieszcza trzy rodzaje ubrań (każdy rodzaj posiada inny kolor: czerwony, niebieski i żółty) oraz po 1 spinaczu w każdym z 3 kolorów. Następuje przetasowanie kart i ułożenie ich w zakrytą talię. Rozgrywka jest podzielona na szereg następujących po sobie rund. Na początku każdej rundy aktywny gracz dociąga i wykłada na stół liczbę kart zależną od liczby uczestników zabawy. Następnie pierwszy gracz odlicza „3,2,1, start” i odsłania wszystkie karty (liczba jest prawie zawsze mniejsza niż liczby graczy). Równocześnie uczestnicy rozgrywki próbują wykonać określone na karcie zadanie. Gracz może w rundzie wypełnić co najwyżej 1 zdanie z 1 karty (w wariancie 2-osobowym tylko 1 gracz może wykonać zadanie!). Zabawa kończy się  po wyczerpaniu stosu kart.

Wash Dash bardzo mi przypomina Speed Cups, w której układamy  wieżę z różnokolorowych kubeczków. Gra ze stajni Brain Games wymaga od nas nieco większej zręczności – powiesić pranie na sznurkach suszarki to nie lada wyzwanie. Świetnym pomysłem na urozmaicenie rozgrywki są karty wydarzeń. One handed zmusza graczy do używania tylko 1 ręki, First bonus daje pierwszemu graczowi, który wypełni zadanie 3 dodatkowe punkty oraz Opposite odwraca sposób wykonania zadania – spinacze stają się ubraniami, a ubrania spinaczami. Co ważne każda karta ma inną wartość punktową, im więcej elementów na karcie tym jej wartość punktowa jest wyższa. W przypadku wykrycia błędu, któregoś z graczy – musi on odrzucić nowo zdobytą kartę, a także jedną spośród pozyskanych wcześniej.

Muszę przyznać, że mimo mało odkrywczego mechanizmu rządzącego grą – Wash Dash bardzo mi się podobało. Szalone wieszanie prania na czas jest naprawdę emocjonujące – do tego czas rozgrywki jest niewielki – nie sposób się nudzić. Szkoda, że jednak nie pomyślano o dodatkowych kartach wydarzeń, a zwłaszcza nowych wariantach rozgrywki. Z drugiej strony pociechy świetnie przemyślały i temat i stronę mechaniczną tytułu. Małym designerom należą się brawa – do boju maluchy! A graczy zapraszam do… wieszania prania na przekór sąsiadom.

Plusy:

  • proste zasady
  • bardzo pomysłowe elementy gry
  • idea programu The Young Can Do It
  • oryginalny temat gry
  • mnóstwo emocji

Minusy:

  • mało kart wydarzeń
  • brak dodatkowych wariantów rozgrywki

Ogółem

Ocena ogółem 4/6

4/6

Grafika/Komponenty

Grafika/Jakość 4,5/6

4,5/6

Grywalność

Grywalność 4/6

4/6

Profil gry w serwisie Board Game Geek

Profil gry na stronie wydawcy

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: