• RECENZJE/REVIEWS

  • WYWIADY/INTERVIEWS

Extra! Extra! – amerykańska prasa dawnych lat

Etosem amerykańskich filmów jest scena, gdy mały chłopiec na rowerze dostarcza do ogródków domostw gazetę. Kolejną pamiętną sceną jest, gdy niewielki brzdąc przemierza miasto z popołudniowym dodatkiem specjalnym i drze się wniebogłosy: „Extra, extra!” Głośno było również odnośnie najnowszej premiery ze stajni Mayfair Games. Extra! Extra! zapowiadano jako pierwszą, prawdziwą grę o tworzeniu gazety. Oczekiwania były spore – czy sprostano wyzwaniu? Odpowiedzi szukajcie w recenzji.

Andrew Bond? Tego Brytyjczyka w średnim wieku pewnie kojarzy niewielu. Jak do tej pory jest autorem co najmniej 5 tytułów, ale… wydać udało mu się dopiero jeden. Za to Extra! Extra! to nietypowa eurogra, która bierze na warsztat tworzenie gazety w czasach, gdy powszechne są jeszcze maszyny do pisania, ale i można korzystać już z przenośnych aparatów fotograficznych.

Nie takiej stylistyki się oczekiwało

Pamiętacie kultowe, kwadratowe pudełko do Catana? Mayfair Games zrezygnował z niego w swoim najnowszym wydaniu na rzecz podłużnego prostokąta. Opakowanie Extra! Extra! posiada dokładnie ten sam format. Warto przyjrzeć się ciekawej ilustracji na wieczku pudełka. Na pierwszym planie widzimy młodą kobietę, która używa… dalekopisu (dawnego urządzenia do przesyłania informacji na odległość). Dalej jest równie ciekawie, gdyż widzimy pozostałych członków redakcji, którzy używają równie ciekawych urządzeń i metod pracy. Jedno spojrzenie na scenkę i naprawdę niezłą lekcję historii prasy mamy za sobą. Pudełko jest wyjątkowo ciężkie i rzeczywiście pod wieczkiem znajdziemy mnóstwo elementów! Przede wszystkim dużo grubych, śliskich kartonowych elementów różnego kształtu i wielkości. Nawet plansze graczy są grubej tekturze! Żetony pieniędzy mogłyby być nieco większe – zwłaszcza przy słabym świetle ciężko jest rozróżnić ich nominały. Każdy z graczy znajdzie też tu zestaw 5 meeples w 6 kolorach (żółty, czerwony, zielony, niebieski, czarny i fioletowy) – szkoda, że jednak figurki zostały w tak niedbały sposób pomalowane. Na szczęście karty już są wykonane wyśmienicie – giętkie, śliskie – pokryte specjalną fakturą zabezpieczającą. Szykujcie sporo woreczków strunowych, aby posegregować elementy gry – o wyprasce należy zapomnieć!

Za oprawę graficzną Extra! Extra! odpowiadają Vici Dalton – ilustratorka kilkunastu planszówek (najbardziej znana to Hot Tin Roof) oraz Mark Zug (przede wszystkim twórca grafik do kolekcjonerskich gier karcianych i książek). Niestety para nie popisała się zbytnio. Zarówno żetony i karty posiadają czytelną ikonografię, ale są dosyć sterylne i tylko przyjemne dla oka. Dużo lepiej wygląda plansza gazety, a prawdziwy popis to plansza do gry (składana z 3 części), która w miniaturce pokazuje jak kiedyś wyglądała praca w amerykańskiej redakcji. Aż prosiło się o podobną stylistykę żetonów, a przede wszystkim ilustracji na kartach. Wszystko jest funkcjonalne, ale w dzisiejszych czasach eurogry również graficznie potrafią zachwycać.

Duża, kolorowa instrukcja obfituje zarówno w obrazkowe, jak i tekstowe przykłady. Zasady wyłuszczone są w dość przystępny sposób, jednak problemu może przysporzyć specyficzne, anglojęzyczne słownictwo dotyczące pracy w dawnej gazecie. Na szczęście na samych kartach tekstu jest niewiele, więc wystarczy jedna osoba, która zna język i objaśni pozostałym graczom reguły rządzące rozgrywką.

Elementy gry rzeczywiście dają poczucie obcowania ze światem prasy i tworzeniem gazety. Wydanie pozycji jest jednak nie równe – szkoda zwłaszcza, że nie postawiono zdecydowanie na stylistykę z wieczka pudełka. Wykonanie jednak jak to u Mayfir Games pozostaje wciąż na wysokim poziomie.

Mechanicznie nie zachwyca

W Extra! Extra! gracze wkraczają w bezwzględny świat wydawców gazet, gdzie przyjdzie toczyć zażartą walkę o fascynujące historie i inne teksty, którymi muszą zapełnić strony własnych magazynów. Liczy się przede wszystkim dobry tekst, a nie zawsze pierwsza publikacja!

Każdy z uczestników zabawy rozpoczyna rozgrywkę z planszą wybranej gazety (mamy periodyki o 6 specjalizacjach, każdy oznaczony innym symbolem oraz kolorem) z 2 aktywnymi reporterami (meeples) oraz 3 pozostającymi w rezerwie. Gracze otrzymują po jednej karcie Stringera (ang. wolny strzelec, niezależny dziennikarz) oraz po 2 karty z 3 zakrytych stosów: Copy (ang. materiał do druku), Photo (zdjęcie) oraz Features (ang. główne artykuły do gazety). Można rozpocząć zabawę. Rozgrywka toczy się przez szereg rund, a każda z nich podzielona jest na fazy (zawsze poczynając od pierwszego gracza):

  1. Odświeżanie Newsdesk (ang. sekcja gazety odpowiedzialna za przygotowanie newsów) & Morgue (ang. biblioteka redakcji zawierająca wycinki ze starych gazet) – dociąga się po tyle kart z każdej z 3 głównych talii (Copy, Photo oraz Features) ilu jest uczestników rozgrywki. Obszar Newsdesk podzielony jest na 6 miast (Nowy York, Londyn, Paryż, Rzym, Berlin oraz Tokio) – każdą dociąganą kartę układa się pod odpowiednią metropolią (jest to wyraźnie oznaczone na każdej karcie). Potem umieszcza się brakujące cuttings (ang. wycinki prasowe) w obszarze Morgue na głównej planszy.
  2. Odświeżanie Newswire (ang. usługa dostarczania przez dalekopis najświeższych informacji) – odrzuca się 3 najstarsze karty z pól w obszarze Newswire, przesuwa się pozostałe i wykłada 3 nowe (po jednej z każdej, głównej talii).
  3. Sprzedaż nowych kart (tylko pierwsza runda gry) – można sprzedać do banku dowolną ilość kart – każda warta jest 100$.
  4. Zbieranie dochodu/wypłacanie pensji – otrzymuje się 400$ przychodu, a następnie trzeba wypłacić każdemu reporterowi 100$ pensji lub zwrócić jego figurkę do rezerwy.
  5. Zagrywanie kart Stringer – każdy z graczy może zagrać tylko jedną – pozwala to na dobranie jednej karty z dowolnego miasta.
  6. Rozmieszczanie reporterów – gracze rozmieszczają swoje meeples na polach akcji na planszy głównej – jednego na raz, a po umieszczeniu wszystkich – pasują.
  7. Aktywacja reporterów – zgodnie z kolejnością akcji (wskazaną za pomocą strzałek) następuje wykonanie akcji określonych na polach planszy.
  8. Koniec rundy – jeżeli warunki scenariuszy zostały spełnione (najczęściej jest to ukończenie strony gazety) – następuje podliczenie punktów i koniec gry. W przeciwnym wypadku uzupełnia się odpowiednie puste pola na planszy, a karta pierwszego gracza wędruje do kolejnej osoby. Czas rozpocząć kolejną rundę.

Bardzo ciekawie Andrew Bond obmyślił system pól akcji w Extra! Extra! Wszystkie obszary, na których podejmujemy czynności oznaczone są kwadratami z pomarańczowym wypełnieniem i różnią się tylko kolorem obramówki:

  • uncontested space (ang. obszar bezkonfliktowy) – (z czarną obwódką) – każdy może umieścić tu dowolną liczbę reporterów.
  • instant space (ang. natychmiastowe pole) – (z białą obramówką) – każdy może umieścić tu dowolną liczbę meeples, a dodatkowo efekt obszaru jest aktywowany od razu, bez oczekiwania na fazę Aktywacji reporterów.
  • contested space (ang. obszar rywalizacji) – (z niebieską obwódką) – może tu znajdować się tylko 1 reporter i aby zająć jego miejsce trzeba umieścić swoją figurkę wraz odpowiednią ilością pieniędzy (większą niż posiada reporter, który aktualnie zajmuje pole).

Liczba dostępnych akcji może z początku przytłoczyć uczestników rozgrywki (kilkanaście!) – dlatego warto zagrać najpierw scenariusz wprowadzający z ograniczoną ilością elementów – do tego z mniejszą liczbą dostępnych faz zabawy. Na szczęście typów akcji jest tylko kilka. Są czynności, która pozwalają nam gromadzić materiały (zazwyczaj będą to karty), za które będziemy zdobywać artykuły. Inne zwiększają potencjał naszej gazety (pozyskiwanie dodatkowych funduszy, zdobywanie kart Stringer czy zatrudnianie kolejnych reporterów). Kolejne umożliwiają nabywanie historii (przedstawionych jako kafelki różnych kształtów i rozmiarów), które wykładamy na planszy naszej gazety. A jeszcze inne (niektóre z tych akcji odbywają się bez potrzeby aktywacji pól na głównej planszy) pozwalają na zwiększenie zdobyczy punktowej poszczególnych wyłożonych kafelków historii. W grze punkty zwycięstwa przynoszą wystawione na naszym obszarze gazety kafle historii, które możemy „boostować” naprawdę na bardzo wiele sposobów. Wywołanie efektu końca rozgrywki nie wystarcza – zawsze zwycięża posiadacz największej liczby punktów na zakończenie rozgrywki.

Extra! Extra! w bardzo udany sposób stara się pokazać wygląd pracy w dawnej, amerykańskiej gazecie. Wysyłamy reporterów po informacje z całego świata, pozyskujemy newsy z agencji prasowych i wszystko to przekuwamy na artykuły z gazety – te ważne (wywiady, kolumny, nagłówki) i te mniej ważne, ale niezbędne do funkcjonowania gazety (komiksy, reklamy). Analizując planszę można z grubsza pojąć jak to kiedyś działało i pewnie podobnie nadal działa. Od strony mechanicznej już jest trochę gorzej. Mamy tu typowy worker placement z rozmieszczaniem naszych reporterów-robotników, których aktywujemy w odpowiednich momentach. Do tego pisanie artykułów to zwykłe kompletowanie tzw. setów czyli odpowiedniej kombinacji symboli, które znajdziemy na kartach. Symbole co prawda możemy uzupełniać wycinkami prasowymi, ale poza tym nie ma tu nic mechanicznie odkrywczego, nic czego byśmy wcześnie już nie widzieli.

Extra! Extra! to nie jest oczywiście zła gra, wręcz przeciwnie wszystko działa tu poprawnie i rozgrywka toczy się naprawdę wartko. Szybko okazuje się, że nie jest to pozycja, tak ciężka jakby się początkowo wydawało. Z pewnością początkujący eurogracze bez problemu sobie poradzą z ogarnięciem zasad. Dodatkowym plusem jest oparcie rozgrywki o scenariusze (aż 9), które możemy również wydłużać, bo obszarów na których możemy tworzyć swoją gazetę jest aż 3 (kolejność od najmniejszego do największego formatu): Tabloid, Berliner oraz Broadsheet.

Extra! Extra! to pozycja, która musiała zaspokoić ogromne oczekiwania już na starcie. Jeżeli chcemy wiedzieć jak wyglądała prasa w dawnej, amerykańskiej gazecie, to podczas obcowania z tytułem, z pewnością się tego dowiemy. Poznamy wszystkie mechanizmy, które rządzą pracą redakcji i dowiemy się ile wart jest świetny artykuł. Od strony mechanicznej szału jednak nie ma – ot poprawnie działające mechanizmy, które dobrze się z sobą zazębiają. Andrew Bond nie odkrywa tu mechanicznej Ameryki i nie czujemy, że to zbieranie kart z odpowiednimi symbolami, to tak naprawdę pisanie wielkich historii, które wstrząsną rynkiem wydawniczym świata gry. Nie wykorzystano również potencjału graficznego, który mógłby uczynić z tej pozycji perełkę dla koneserów. Jednak Extra! Extra! nadal pozostaje pozycją z ciekawym tematem w sam raz dla eurograczy, którzy pierwsze tytuły tego gatunku już mają za sobą.

Plusy:

  • wciąż wysoka jakość wykonania Mayfair Games
  • ciekawa podróż w czasie do dawnej, amerykańskiej redakcji gazety
  • oparcie rozgrywki o scenariusze
  • lżejsza i szybsza niż początkowo mogłoby się wydawać
  • interesujące eksperymenty z działaniem akcji

Minusy:

  • brak wypraski
  • małe żetony pieniędzy
  • zmarnowany potencjał graficzny
  • specyficzne, anglojęzyczne słownictwo dotyczące pracy w dawnej gazecie
  • niezbyt udane przełożenie mechaniki na klimat pracy w redakcji

Ocena ogólna

Ocena ogólna 3,5/6

3,5/6

Grafika/Jakość

Grafika/Jakość 3,5/6

3,5/6

Grywalność

Grywalność 3/6

3/6

Profil gry w serwisie Board Game Geek

Profil gry na stronie wydawcy

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: